piątek, 19 lipca 2013

Zakręcone perypetie Peddie cz.8

Patricia
Rano, gdy się obudziliśmy wszyscy byli trochę zmęczeni, o obolali, tak to jest jak się śpi po kątach. Trudy przygotowała pyszne śniadanie, które postawiło nas trochę na nogi. Postanowiłam, że skoro do rozpoczęcia szkoły jest jeszcze kilka dni, wykorzystam je w pełni. Zabrałam Eddiego na spacer, miło gadaliśmy, całowaliśmy się, śmialiśmy i ścigaliśmy się. Wróciliśmy na obid, po posiłku, Joy i Nina zaproponowały nam wspólną potrójną randkę, zapowiadało się ciekawie, ponieważ chłopaki mieli nas gdzieś zabrać, nic nie chcieli powiedzieć, tylko kazali ubrać się elegancko. Amber pojechała z Alfiem na wesołe miasteczko, więc uniknęłyśmy jej przygotowywań. Ubrałyśmy się w sukienki i bardzo wysokie szpilki, zrobiłyśmy make’up i włosy, i gotowe, zrobione na bóstwo czekałyśmy w holu.
Eddie
Gdy zobaczyłem Patricię, zaniemówiłem. Wyglądała bosko, żadko kiedy widywałem ją w sukienkach i szpilkach, ale był to przyjemny widok.
- super masz kieckę kochanie- rzuciłem gdy już wrócił mi rozsądek
-dziękuję, Ty też wyglądasz niczego sobie kochanie- odpowiedziała z uśmiechem, kochałem ten uśmiech
- kocham Cię mała – powiedziałem
- ja Ciebie też słońce- odparła, i rzuciła mi się w ramiona, zatopiliśmy się w pocałunku, był on inny niż wszystkie, czuły i wyjątkowy
Moi towarzysze również byli zachwyceni wylądem swoich wybranek.
Patricia
Nasi mężczyźni zabrali nas na jakiś bal, świetnie się bawiliśmy, nawet dużo tańczyłam z Eddiem, najlepszy był nasz ostatni taniec, który tańczyliśmy po północy, Eddie wyznał mi swoje uczucia do mnie, zrobiło mi się tak gorąco, oblała mnie fala najprzyjemniejszego pod słońcem gorąca. Też mu odpowiedziałam, tym samy, następnie go pocałowałam, postanowiliśmy udać się do pokoju, który mieliśmy wynajęty, z parkietu zeszliśmy na końcu, nasi przyjaciele również udali się do swoich pokojów zapewne by się  dobrze bawić. My z Eddiem nie śpieszyliśmy się.
Eddie
Weszliśmy do pokoju, wziąłem Patricię na ręce, i kierowałem się w stronę łóżka nie przestając jej całować. Rzuciliśmy się na łóżko ciągle obdarowując się namiętnymi buziakami. Nie ukrywaliśmy przed sobą, że był to nasz pierwszy raz, byliśmy pewni tego obydwoje, chcieliśmy to właśnie ze sobą przeżyć. Było pięknie, dokładnie tak jak powinno być.
Patricia
Wiem już jak bardzo kocham Eddiego, ten przeżyty pierwszy raz umocnił nasz uczucia wobec siebie. Patrzyłam na niego, a on na mnie, nie mogliśmy oderwać od siebie oczu, przyciągały się jak magnes.
- Kocham Cię Eddie- powiedziałam do niego, i wtuliłam się w jego mocne ramiona
- Ja Ciebię też kocham- odparł i objął mnie.
Leżeliśmy tak wtuleni w siebie, aż zasnęliśmy.
Eddie
Obudziliśmy się późno, ubraliśmy się i poszliśmy wraz z przyjaciółmi na miasto na śniadanie. Dziewczyny zajęte były plotkowaniem zapewne o tym co każda robiła w nocy. My o tym nie gadaliśmy, spoglądaliśmy na nie co jakiś czas stojąc w kolejce po zamówienia. Gdy skończyliśmy posiłek, poszliśmy jeszcze do automatu i porobiliśmy śmieszne fotki, oraz takie romantyczne, które zachowaliśmy dla siebie. Wróciliśmy do DA. Dziewczyny poszły się przebrać, my również, i spotkaliśmy się w salonie. Tam oglądaliśmy jakąś komedię romantyczną, lecz nikt z nas nie zwracał uwagi na film, bo w głowie szumiały nam wydarzenia z wczorajszej nocy, jedyną zainteresowaną była Amber. Tak, to jej przeznaczenie i zarazem hobby.
Patricia
Gdy ten nudny film się skończył, wszyscy udali się do swoich pokoi, ponieważ byliśmy padnięci po wygłupach na mieście, Amber oczywiście zrobiła nam przesłuchanie, ale po tym zaraz zasnęłyśmy wraz z dziewczynami. Następnego dnia, Fabian i Nina zwołali zebranie Sibuny, siedzieliśmy właśnie oglądając księgę, którą znalazła Nina, mogła ją otworzyć tylko wybrana, lecz nie Nina, więc okazało się że jest jeszcze jedna wybrana. Dziwnym trafem nikomu nie udało się jej otworzyć, z wyjątkiem. Gdy przyszła kolej na mnie, trafiło.. Otworzyłam tę księgę, ale żeby móc ją odczytać musiał ją też otworzyć Osirion. Nie wiedzieliśmy kto to jest ani kto nim jest, ale nasz mądry Fabian nam to objaśnił, był nim obrońca wybranej. Zapowiadało się szukanie tego obrońcy. Siedzieliśmy w moim i Niny pokoju, aż tu nagle wparował Eddie… cdn…
~Amanda

4 komentarze: